Bezpłatny audyt i wycena: 790 275 963

Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Case Study: 846 450,96 zł przychodu i ROAS 10,76

Z kanału, który „nie sprzedaje w B2B” — 680 transakcji w 12 miesięcy (dystrybutor opakowań kosmetycznych).

Klient to marka z segmentu premium fashion sprzedająca wyłącznie online. Produkt był jakościowy, a estetyka spójna z pozycjonowaniem: elegancka kobieta, dopracowana sesja, minimalistyczne logo. Problem w tym, że reklamy wyglądały jak kampania wizerunkowa… ale nie mówiły, co właściwie jest oferowane.

Poprzednia agencja prowadziła kampanie głównie „na automacie” — praktycznie wyłącznie Advantage+. Kreacje były ładne i estetyczne, ale bez hasła reklamowego, bez CTA i bez konkretu. Przy niskiej rozpoznawalności marki odbiorczynie nie wiedziały, czy to reklama marki odzieżowej, portfolio fotografa, sesja modelki czy kampania lifestyle’owa. W efekcie reklama nie dawała powodu do kliknięcia.

Dane potwierdzały problem: CTR 0,3% i sprzedaż poniżej ROAS 4. Dodatkowo struktura kampanii była chaotyczna: szerokie lookalike 4–5%, brak jasnego podziału na etapy lejka i brak świadomego dogrzewania odbiorców.

Rozwiązanie nie polegało na „ładniejszych kreacjach”. Kluczowa była zmiana podejścia: z automatyzacji bez strategii na kontrolowany lejek + komunikację sprzedażową, a następnie dogrzewanie grup poprzez live z influencerami i remarketing.

Problem w tym, że ruch na stronie (ok. 5 000–7 000 użytkowników miesięcznie) nie zamieniał się w maksymalny przychód, a część potencjału uciekała na etapie decyzji. Dodatkowo Meta była technicznie niewykorzystana: brak poprawnej konfiguracji pixela, brak katalogu produktowego i brak grup niestandardowych odbiorców. Czyli nawet jeśli ktoś odwiedzał sklep — nie budowaliśmy procesu, który konsekwentnie „dopycha” zakup.

W tym case nie zrobiliśmy „kampanii na Facebooku”. Zmieniliśmy podejście: potraktowaliśmy Meta jako element lejka i źródło kontrolowanego przyrostu sprzedaży, a nie kanał od zasięgów. Efekt: dodatkowe 846 450,96 zł przychodu z miejsca, w którym wcześniej było 0 zł.

Szybkie podsumowanie

Klient
Dystrybutor opakowań kosmetycznych sprzedający w modelu B2B przez własny sklep internetowy; marka z wieloletnią pozycją i wysoką widocznością w Google. Roczny przychód ok. 12 mln zł.
Branża
B2B / opakowania dla branży kosmetycznej (hurt, regularne zamówienia, powtarzalność asortymentu).
Cel współpracy
  • Strategiczny: uruchomić stabilny, skalowalny kanał sprzedaży poza Google (dywersyfikacja).
  • Performance: zbudować sprzedaż z Meta przy zachowaniu rentowności i przewidywalności (docelowo ROAS > 8)..
  • Organizacyjny: uporządkować fundamenty pomiaru i remarketingu (pixel, katalog, segmenty).
Zakres działań
Audyt i wdrożenie analityki (pixel/zdarzenia), budowa katalogu, segmentacja odbiorców, uruchomienie i optymalizacja kampanii Meta Ads (pełna obsługa performance).
Rezultat
Przychód: 846 450,96 zł
Wydatki reklamowe: 78 680,30 zł
ROAS: 10,76
Liczba transakcji: 680, w tym ok. 30% od użytkowników, którzy byli na stronie i nie kupili wcześniej
Średnia wartość transakcji: ok. 1 250 zł

O kliencie

Firma dostarcza opakowania kosmetyczne dla producentów i marek: od mniejszych manufaktur po większych odbiorców, którzy wracają po kolejne partie. Sprzedaż opiera się o B2B i własny e-commerce, co oznacza dwa kluczowe mechanizmy:

  1. decyzja zakupowa bywa „procesem” (porównania, dopasowanie parametrów, powrót po akceptacji wewnętrznej),

  2. powtarzalność asortymentu tworzy przestrzeń do skalowania na bestsellerach i powrotach klientów.

Przed startem współpracy firma miała mocną bazę: wysokie pozycje w Google, zaufanie rynku, aktywność organiczną na FB/IG oraz działające kampanie Google Ads. Brakowało jednak drugiego kanału, który przejmie część popytu i zwiększy całkowity przychód bez uzależniania się wyłącznie od wyszukiwarki.

Wyzwanie

Główny problem:
Firma była de facto uzależniona od Google jako źródła sprzedaży i popytu. Meta Ads nie brało udziału w generowaniu przychodu, bo traktowano je jako kanał „niepasujący do B2B”.

Konsekwencje:

  • część wartości z ruchu na stronie nie wracała do koszyka (brak skutecznego domykania decyzji poza Google),
  • brak dywersyfikacji oznaczał ryzyko (koszty, konkurencja w aukcji, sezonowość popytu),
  • potencjał 5–7 tys. użytkowników miesięcznie nie był „monetyzowany” wielokanałowo.

Dlaczego dotychczasowe działania nie domykały tematu:

  • brak poprawnej konfiguracji pixela i zdarzeń → optymalizacja nie opierała się o realne zakupy,
  • brak katalogu produktowego → brak skalowalnej pracy na asortymencie i dynamicznym remarketingu,
  • brak grup niestandardowych → nie było precyzyjnego docierania do osób na różnych etapach decyzji,
  • przekonanie strategiczne: „Meta nie wspiera sprzedaży B2B”, więc kanał nawet nie był testowany w sposób mierzalny.

Nasze realizacje wideo

Strategia

W analizie wyszły trzy kluczowe obserwacje:

  1. Popyt już jest — ale nie cały się domyka. Ruch 5–7 tys. użytkowników/mies. oznaczał, że część osób rozważa zakup, tylko potrzebuje bodźca i powrotu.

     

  2. Największa dźwignia leżała w remarketingu i segmentacji, nie w „zasięgu”. B2B nie wyklucza Meta — wyklucza przypadkowe działania bez lejka.

     

  3. Bez fundamentów pomiaru nie ma skalowania. Zanim zaczniemy „cisnąć budżet”, trzeba było zbudować warunki, w których algorytm optymalizuje pod transakcje.

     

Dlatego strategia była prosta: najpierw pomiar i struktura lejka, potem dopiero intensywna optymalizacja i skalowanie.

Facebook Ads, Instagram Ads dla e-commerce

Umów się na spotkanie
online ze specjalistą

Masz mocne SEO i działające Google Ads, ale czujesz, że „więcej już się nie da” na rynku w Polsce? A jednocześnie wiesz, że część użytkowników odwiedza stronę i znika bez zakupu?

Napisz, a przygotujemy krótką analizę: gdzie ucieka sprzedaż w lejku i czy Meta może dołożyć przyrost bez kanibalizacji Google — tak, żeby wynik był mierzalny w przychodzie, nie w „zasięgu”.

„W B2B Meta rzadko jest pierwszym kliknięciem, ale bardzo często jest tym, które domyka sprzedaż. To kanał, który skutecznie odzyskuje użytkowników, skraca proces decyzyjny i zamienia rozpoznawalność marki w realny przychód.”

Rozwiązanie

1) Uporządkowanie pomiaru i fundamentów optymalizacji

Dlaczego to było potrzebne: bez poprawnych zdarzeń zakupowych Meta „uczy się” na sygnałach, które nie mają wartości biznesowej.
Co zmieniliśmy: poprawna konfiguracja pixela i kluczowych zdarzeń oraz przygotowanie środowiska pod optymalizację kampanii na zakup.
Efekt: kampanie zaczęły optymalizować się pod realny wynik (transakcje), a nie pod kliknięcia czy ruch.

2) Budowa katalogu produktowego i uruchomienie sprzedaży opartej o asortyment

Dlaczego to było potrzebne: w dystrybucji opakowań liczy się dostępność produktów i powtarzalność zakupów — katalog pozwala pracować na konkretnych pozycjach, a nie ogólnych komunikatach.
Co zmieniliśmy: wdrożenie katalogu produktowego i przygotowanie struktury pod kampanie produktowe oraz remarketing dynamiczny.
Efekt: skalowalne „podpinanie” reklamy pod realne zainteresowanie użytkownika (produkt, kategoria, intencja).

3) Segmentacja odbiorców i domykanie decyzji zakupowej

Dlaczego to było potrzebne: w B2B użytkownicy często wracają po czasie — bez segmentów nie odróżniamy „zimnych” od osób gotowych do zakupu.
Co zmieniliśmy: zbudowaliśmy grupy niestandardowe i logikę komunikacji w zależności od etapu (odwiedziny → zainteresowanie → porzucenie → powrót).
Efekt: ok. 30% transakcji pochodziło od osób, które były na stronie i wcześniej nie kupiły — czyli dokładnie z obszaru, który wcześniej „uciekał”.

4) Synergia Meta + istniejące działania Google (bez kanibalizacji)

Dlaczego to było potrzebne: klient już miał Google Ads — celem nie było „zabrać” sprzedaż, tylko dołożyć przyrost.
Co zmieniliśmy: uporządkowaliśmy rolę Meta jako kanału wspierającego decyzję i odzyskującego użytkowników, zamiast konkurować 1:1 o te same kliknięcia.
Efekt: Meta stała się stabilnym źródłem dodatkowego przychodu, a nie „kolejnym kosztem obok Google”.

Rezultaty

Podstawowe porównanie „przed vs po”

Wskaźnik

Przed (Meta Ads)

Po 12 miesiącach

Wydatki na Meta Ads

0,00 zł

78 680,30 zł

Przychód z Meta Ads

0,00 zł

846 450,96 zł

Liczba transakcji

0

680

Śr. wartość transakcji

~1 250 zł

Globalny ROAS

10,76

Budżet vs przychód

  • Wydane: 78 680,30 zł
  • Przychód: 846 450,96 zł
  • ROAS: 846 450,96 / 78 680,30 = 10,76

Skala biznesowa

  • Klient: ok. 12 mln zł przychodu rocznie
  • Wygenerowany przyrost: 846 450,96 zł z kanału wcześniej niewykorzystywanego (czyli realna dywersyfikacja, nie „optymalizacja tego samego”).

„Byliśmy przekonani, że Meta nie ma sensu w B2B, bo sprzedaż ‘dzieje się w Google’. Po wdrożeniu zobaczyliśmy, że największa wartość była w domykaniu decyzji i odzyskiwaniu użytkowników, którzy już znali markę, ale potrzebowali powodu, żeby wrócić i kupić.”

Co miało największy wpływ na wyniki?

1) Fundamenty pomiaru (pixel/zdarzenia) jako warunek ROAS.

Bez poprawnych sygnałów zakupowych nie da się ani stabilnie optymalizować, ani skalować budżetu bez ryzyka „przepaleń”.

2) Katalog i praca na konkretnym asortymencie zamiast ogólnych komunikatów.

W tej branży wygrywa dostępność i dopasowanie produktu — katalog pozwolił przełożyć intencję na reklamę 1:1.

3) Segmentacja i świadome domykanie decyzji.

Najlepszy dowód to struktura transakcji: ok. 30% zakupów pochodziło od osób, które były na stronie i nie kupiły wcześniej.

4) Meta jako element lejka, nie „kanał od zasięgów”.

To zmieniło sposób oceny skuteczności i kierunek optymalizacji: liczył się zakup, nie aktywność.

5) Synergia z Google zamiast rywalizacji.

Google przechwytuje popyt „tu i teraz”. Meta systematycznie odzyskiwała i domykała tych, którzy potrzebowali czasu — to dołożyło przyrost, a nie zamieniło źródło.

Co miało największy wpływ na wyniki?

  • W B2B problemem rzadko jest „brak rynku”. Częściej problemem jest brak procesu, który domyka decyzję i odzyskuje użytkownika.
  • „Meta nie sprzedaje w B2B” zwykle oznacza: nie ma pomiaru, katalogu i lejka, więc kanał nie ma na czym optymalizować.
  • Wzrost nie zaczyna się od większego budżetu, tylko od strategii: roli kanału i logiki komunikacji na różnych etapach zakupu.
  • Dywersyfikacja działa wtedy, gdy kanały się uzupełniają: Google zbiera intencję, a Meta konsekwentnie zwiększa konwersję z już pozyskanego ruchu.

Facebook Ads, Instagram Ads dla e-commerce

Umów się na spotkanie
online ze specjalistą

Masz mocne SEO i działające Google Ads, ale czujesz, że „więcej już się nie da” na rynku w Polsce? A jednocześnie wiesz, że część użytkowników odwiedza stronę i znika bez zakupu?

Napisz, a przygotujemy krótką analizę: gdzie ucieka sprzedaż w lejku i czy Meta może dołożyć przyrost bez kanibalizacji Google — tak, żeby wynik był mierzalny w przychodzie, nie w „zasięgu”.

Chcesz zwiększyć sprzedaż w swoim sklepie?

Zostaw dane. Skontaktujemy się w ciągu 1–2 dni roboczych,
aby ustalić termin konsultacji dla Twojego e-commerce.

Zgadzam się z postanowieniami Polityki Prywatności
Potwierdzam, że konsultacja ma charakter strategiczny, a nie wyceny usług.
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez JIWARO AGENCY SP. Z O.O. z siedzibą w 00-240 Warszawie przy Aleja Solidarności 68/121 posiadająca NIP: 5252925102, REGON: . 523213610 wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS: 0000993399 na potrzeby realizacji kontaktu