Black Friday i święta to moment, w którym wiele sklepów internetowych potrafi wygenerować nawet 40–60% rocznego obrotu.
Jednak ogromny ruch w witrynie nie zawsze oznacza wysoką sprzedaż.
Zdarza się, że użytkownicy oglądają produkty, dodają je do koszyka, a tuż przed zakupem… znikają.
Według badań nawet 70% koszyków online jest porzucanych.
Dobra wiadomość jest taka, że w większości przypadków nie chodzi o produkt czy cenę, ale o bariery, które sami – często nieświadomie – stawiamy klientom.
Poniżej przedstawiamy 5 najczęstszych przyczyn niskiej konwersji w e-commerce oraz wskazówki, jak możesz je szybko wyeliminować.
Masz ruch w sklepie… i tracisz tysiące złotych każdego dnia. Dlaczego?
Często agencje marketingowe lub freelancerzy zwalają winę na UX/UI sklepu. Szersze omówienie problemu znajdziesz tu: artykuł
Jednak nie zawsze wina leży po stronie samej użyteczności sklepu, ale poprzez błędy w sztuce tworzenia reklam. Wiele osób wychodzi z założenia, że do kampanii reklamowej wystarczy jedynie grafika, zdjęcie, jakiś tekst i ustawienia według wszechobecne dostępnego schematu lub wyklikane ustawień zgodnie z instrukcją. Ten sposób przyniesie jakieś efekty, ale z pewnością w dłuższej perspektywie nie pozwoli rozwijać się twojej platformie sprzedażowej.
Co tak naprawdę jest ważne podczas tworzenia reklam?
Najważniejszym punktem odniesienia jest to, aby wcielić się w role Twoich klientów – zrozumieć czego oni potrzebują, co może ich motywować do zakupu? Na tej podstawie należy przygotować lejek marketingowy, który dokładnie wizualizuje drogę potencjalnego klienta od pierwszego kontaktu z marką do momentu pierwszego zakupu.
Lejek marketingowy
Większość osób nie wykonuje analityki lub ogranicza się podpięcia Google Tag Managera, Pixela Facebooka, Pixela Tiktoka poprzez wklejenie kodu lub integracje z gotową wtyczką, ale nie jest równoznaczne z poprawnym mierzeniem niezbędnych danych do osiągania wysokich konwersji. To najczęstszy problem złych wyników kampanii reklamowych.
Warto wspomnieć, że w przypadku braku jakiejkolwiek analityki nie ma możliwości wykonywania remamrektingu (ratowania koszyka, zachęcenia osób, które już były na sklepie do powrotu) a co za tym idzie nie ma możliwości zmniejszenia kosztów i zwiększenia efektywności. Zatem nasz budżet reklamowy jest kierowany ” w ciemno” do przypadkowych osób (może kupią).
Prawidłowe ustawienie analityki
Skuteczna analiza danych w sklepie internetowym nie kończy się na podstawowym śledzeniu liczby odwiedzin czy transakcji. Kluczowe jest tworzenie segmentów odbiorców w oparciu o realne zachowania klientów i istotne konwersje.
W praktyce oznacza to m.in. identyfikowanie takich grup jak:
klienci dokonujący zakupu – dzięki temu wiesz, które kanały naprawdę generują sprzedaż,
klienci powracający w określonych odstępach czasu – pozwala to budować lojalność i planować kampanie retencyjne,
użytkownicy, którzy dodali produkty do koszyka, ale nie sfinalizowali zakupu – podstawa skutecznego odzyskiwania porzuconych koszyków,
przy większych e-commerce także osoby intensywnie przeglądające produkty, lecz opuszczające sklep bez konwersji – sygnał do uruchomienia remarketingu i personalizowanych komunikatów.
Takie segmenty umożliwiają później prowadzenie precyzyjnych kampanii reklamowych i automatyzacji marketingu, które odpowiadają na realne zachowania klientów zamiast opierać się wyłącznie na ogólnych statystykach ruchu.
Nudne, mało angażujące materiały promocyjne
Czy w świecie mediów społecznościowych ktoś naprawdę czyta każdą linijkę tekstu od A do Z?
Dziś użytkownicy scrollują szybko, a ich uwaga trwa zaledwie kilka sekund.
Dlatego w reklamie kluczową rolę odgrywają obrazy, grafiki, i wideo, które już na pierwszy rzut oka pokazują, co sprzedajesz i dlaczego warto się tym zainteresować.
Dobre zdjęcie lub atrakcyjna kreacja graficzna potrafią zatrzymać scroll, wzbudzić ciekawość i zachęcić do kliknięcia — zanim odbiorca przeczyta choćby jedno zdanie.
Autentyczne treści wideo zamiast tradycyjnej reklamy - klucz do sukcesu
W 2025 roku video staje się coraz bardziej dominującym formatem komunikacji online, a TikTok — jako globalny lider krótkiej formy — odgrywa w tym kluczową rolę. Dlaczego?
Jest to cos na kształt dawnych współprac z youtuberami influencerami, ale tańsze rozwiązanie i bardziej dostępne również dla mniejszych i średnich e-commerce. Fenomen polega na tym, ze na tik toku nie prowadzimy bezpośredniej komunikacji sprzedażowej. Filmy przypominają zwykłych ludzi, z którymi może się utożsamić każdy z nas. Są one skupione na wyjaśnieniu, prezentacji zastosowania i pokazaniu realnych zalet. Odbiorcy zwykle nie odzywają, że jest to tradycyjna i w prost reklama.
To rozwiązanie przypomina dawne współprace z youtuberami czy influencerami, ale jest tańsze i bardziej dostępnerównież dla małych oraz średnich sklepów internetowych.
Fenomen TikToka polega na tym, że nie prowadzi się tam bezpośredniej, nachalnej komunikacji sprzedażowej. Filmy wyglądają jak tworzone przez zwykłych ludzi, z którymi każdy z nas może się utożsamić.
Treści skupiają się na wyjaśnieniu, pokazaniu zastosowania produktu i przedstawieniu jego realnych zalet w codziennym życiu. Odbiorcy często nawet nie zauważają, że oglądają reklamę — postrzegają ją raczej jako rekomendację lub inspirujący pomysł niż klasyczny spot promocyjny.
Zaobserwowaliśmy, że niezależnie czy mówimy o reklamach na Facebooku, Instagramie, TikToku, Google – koszt w przypadku zastosowaniu wideo jest znacznie niższy niż w przypadku grafik.
